Czarna Hańcza

      Brak komentarzy do Czarna Hańcza

Czarna Hańcza, jako największa rzeka Suwalszczyzny, kształtuje zarówno jej krajobraz jak i atrakcje turystyczne w regionie. Ponad 2/3 jej długości znajduje się w Polsce, reszta na Białorusi, gdzie wpływa do Niemna. Rzeka jest wyjątkowa. Na naszym odcinku pokazuje naprawdę różne oblicza i choć słynie ze spływów kajakowych, nie wszędzie jest to możliwe.

Wiele osób zapewne będzie zdziwionych, tak jak my przechodząc w pobliżu, że na odcinku od Bachanowa do Turtula Czarna Hańcza ma charakterek iście górskiej rzeki. Płynie tam wartko w wąskiej, głębokiej, kamienistej dolinie, rozbijając się na głazach m.in. Głazowiska Bachanowo. Na jednym z kilometrowych odcinków różnica poziomu wody to aż 24 metry! Co więcej, w tej części rzeki żyje wiele gatunków ryb zamieszkujących zasadniczo górskie potoki. Idąc szlakiem wzdłuż rzeki przez Suwalski Park Krajobrazowy zobaczycie m.in. dolinę zawieszoną „Gaciska”, oz turtulski i liczne głazowiska. Zresztą nie tylko rzeka ma tu charakter górski. Głębokie koryto ma wpływ na krajobraz najbliższej okolicy, co sprawia, że na szlaku człowiek czuje się trochę jak na połoninach. Wcześniej Czarna Hańcza przepływa też przez najgłębsze polskie jezioro – Hańczę. Więcej o tym odcinku rzeki i okolicy przeczytacie w artykule dotyczącym Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

Za Turtulem zmienia się nachylenie terenu, bieg rzeki spowalnia i zaczyna ona meandrować. Płynie przez Suwałki i wpada do kolejnego dużego jeziora – Wigry, niosąc sporą ilość mułu. Dlatego też pływanie w tamtym miejscu nie jest wskazane. Z jeziora wypływa w pobliżu dawnego klasztoru kamedułów i tam właśnie znajdują się miejsca, gdzie zaczynają się jednodniowe trasy kajakowe.

Mimo, że rzeka – jako całość – nie słynie z wyjątkowej czystości, to na trasie spływu woda sprawia wrażenie krystalicznie czystej. Bez trudu zobaczymy ryby i roślinność wodną rosnącą dużo poniżej tafli wody. Niesamowite wrażenie robi pływanie po niej. W podróży towarzyszyły nam ważki, a na niektórych odcinkach także kaczki i łabędzie. Trasa przebiega czasem łąkami, czasem wśród drzew. W pogodny dzień wskazane będzie posmarowaniem się kremem z dużym filtrem. Jeśli nie zabierzecie ze sobą prowiantu, to nie problem. Mieszkańcy z okolicznych wsi w wielu miejscach na pomostach sprzedają pyszne jagodzianki, pierogi, racuchy, ciastka i napoje.

W okolicy znajdziecie sporo firm oferujących spływy kajakowe, głównie jednodniowe. Najpopularniejsze odcinki to:
* Jezioro Wigry – Buda Ruska – o długości ok. 12 km (trochę komplikacji na początku, później spokojny spływ),
* Buda Ruska – Frącki – o długości ok. 16 km (przyjemny spływ bez utrudnień wymagających szczególnej uwagi czy umiejętności),
* Frącki – Mikaszówka – o długości ok. 23 km (malowniczy odcinek prowadzący wśród Puszczy Augustowskiej, na końcu urozmaicony przepłynięciem przez dwie śluzy).

Wzdłuż trasy zobaczymy kilka ciekawych wiosek: Wigry, Czerwony Folwark, Maćkową Rudę, Budę Ruską, Studziany (w której zachowały się jeszcze chaty z ornamentyką), Głęboki Brud, stanicę we Frąckach, Hańczę, Dworczysko. W wielu miejscach można przybić do brzegu na odpoczynek, żeby pozwiedzać czy – w zimną porę – zagrzać się w jednej z dość licznych saun stojących w pobliżu brzegu.

Będąc w okolicy na pewno warto zaplanować jeden dzień odpoczynku na kajakach, najlepiej poza weekendem, ponieważ Czarna Hańcza stała się na tyle popularna, że potrafią się wtedy nawet tworzyć kajakowe korki.

Jeśli ktoś lubi spędzić na kajaku więcej czasu, to dodam jeszcze, że Czarna Hańcza znajduje się także na trasie dłuższych szlaków kajakowych: małej i dużej pętli. Przepłynięcie małej pętli zajmuje ok. 6 dni. Szlak rozpoczyna się w Augustowie i biegnie przez Jezioro Białe, Studzieniczne i Kanał Augustowski do Jeziora Serwy. Stamtąd kajaki należy przetransportować do Bryzgla. Dalej płynie się po jeziorze Wigry i Czarną Hańczą do Rygola koło Mikaszówki. Stamtąd do Augustowa wraca się kanałem. Po drodze mamy kilka śluz, mostów i jedną przenioskę.

Duża pętla to wyprawa 8-9 dniowa. Ona także zaczyna się w Augustowie, lecz prowadzi w drugą stronę – na Rospudę i pod prąd w rzekę Bliznę do jeziora Blizno (bardzo trudny odcinek), skąd trzeba przetransportować kajak do Bryzgla. Dalej trasa wiedzie tym samym szlakiem co mała pętla.

Spływ można zorganizować sobie także we własnym zakresie. Wzdłuż Czarnej Hańczy znajduje się sporo pól namiotowych, więc z noclegiem nie będzie problemu.

Na zachętę dorzucam trochę zdjęć ze spływu na trasie Buda Ruska – Frącki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.